• Wpisów:1143
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:29
  • Licznik odwiedzin:485 933 / 2829 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Część z Was pewnie już zna... więc zapraszam nowe osoby do odwiedzania i polubienia mojego fp...
Będzie mi niezmiernie miło! <3

Wróciła wena... więc wróciłam do portretowania!


www.facebook.com/KonsekZ

  • awatar Ann ♥: polubione kochana!!! ogromny talent!!! coś pięknego :*
  • awatar Olviaa: Piękne to gwiazdo :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Coś bym pozmieniała... na wiosnę.
A co za tym idzie, coś bym kupiła...
Nie chcę nowego ciucha, ani mazidła... (no, perfum bym w sumie też chciała )
Ale mam na myśli jakieś dodatki do domu... tak tak tak!!!

Potrzebuję świeżości i soczystości, dla pozostałej po świętach czerwieni...
  • awatar Ann ♥: jak kupisz coś ładnego,to pokaż koniecznie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Brak czasu to nie powód... tylko wymówka!
 

 
Tak mi szkoda rozebrać tego mojego choina...
Taka dumna z niego jestem... i mam wrażenie jakby był z nami od zawsze.
Muszę znaleźć coś na zastępstwo... koniecznie coś równie dużego!
  • awatar Lovely Mess: Ja nawet nie miałam choina. Ten w pracy mi wystarczał :)
  • awatar Pekkola.: my w tym roku zapakowalismy calego choina z bombkami itd i wstawilismy go w calosci do garazu..w przyszlym roku wyciagniemy,dodamy jakies nowe bombki i gotowe :D ja w tym roku pozbylam sie go juz 5 stycznia hehe
  • awatar Ewelajna blog: Pięknie u Ciebie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Kochane, mam do Was kilka pytań... a właściwie kieruję je głównie do mam dzieciaczków w wieku przedszkolnym/szkolnym.
*Czy Wasze maluchy w pierwszym roku często chorowały?*
Powolutku zaczynam się niepokoić, bo praktycznie każdego miesiąca Ksawi minimum 2 tygodnie siedzi z kaszlem i gorączką w domu. Osłabł i zmizerniał mi potwornie, a w przychodni już wszyscy nas po imieniu znają...

Już nie wiem jak mam mu pomóc...

*Jeśli Wy także miałyście/macie podobny problem, poradźcie jak mu pomóc?*
  • awatar vanilina: @k.amila1987: rozumiem Twoje stanowisko, ale chyba zdajesz sobie sprawę, że czasem rodzice nie mają z kim zostawić dziecka i jedynym wyjściem jest rezygnacja z pracy jednego rodzica. A na to niektórzy nie mogą sobie pozwolić. Może nie mają dziadków, cioć, czy kogokolwiek do opieki nad dzieckiem. Nie chcę nikogo tłumaczyć, ale nie sądzę, żeby rodzice puszczali własne dzieci zaprawione bez wyrzutów sumienia. Wszystkich nie upilnujemy i tak.
  • awatar vanilina: To samo pytanie zadałam któregoś razu lekarce mojej córki. Odpowiedziała, że tak dzieci chorują, ale to minie. Zdarza się, że co 2 msce antybiotyk. 2 tygodnie choroba, 2 zdrowe. Moja chodzi od września. Jedynie grudzień przechodziła cały, 2 x od tego czasu brała antybiotyk. Nie wiem niestety, czy takie specyfiki na odporność są skuteczne. Kiedyś inna pediatra powiedziała, że najlepszym zapobiegaczem jest nie przegrzewanie dziecka, wyspanie i wietrzenie domu, czy spacery.
  • awatar Mamuśka do kwadratu: Jeszcze tak jak ktoś niżej napisał, przyprowadzanie chorych dzieci jest nagminne i moim zdaniem perfidne. Żadna praca moim zdaniem tego nie tłumaczy. Jak jesteś odpowiedzialnym i dojrzałym rodzicem to powinieneś zająć się chorym dzieckiem, bądź zapewnić mu opiekę a nie posyłać do przedszkola.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Kochane, mam do Was kilka pytań... a właściwie kieruję je głównie do mam dzieciaczków w wieku przedszkolnym/szkolnym.
*Czy Wasze maluchy w pierwszym roku często chorowały?*
Powolutku zaczynam się niepokoić, bo praktycznie każdego miesiąca Ksawi minimum 2 tygodnie siedzi z kaszlem i gorączką w domu. Osłabł i zmizerniał mi potwornie, a w przychodni już wszyscy nas po imieniu znają...

Już nie wiem jak mam mu pomóc...

*Jeśli Wy także miałyście/macie podobny problem, poradźcie jak mu pomóc?*
  • awatar MidnightSun: To niestety norma :/ Przedszkole to wyklarowania zarazków. Wystarczy że jedno chore dziecko zachoruje i pozaraża wszystkie. A niektórzy rodzice posyłają do przedszkola niedoleczone do końca lub chore dzieci bo np. nie mają ich z kim zostawić. Twój mały musi przechorować dopiero wtedy się uodporni.
  • awatar Żania: @Svensk Marionett: No właśnie każdy pediatra mi powtarza, że jedyne co muszę to przeczekać... ale jako matka, najzwyczajniej w świecie chciałabym pomóc temu mojemu małemu mężczyźnie... :(
  • awatar Svensk Marionett: Oskar miał to samo. Niestety, Ksawi też musi przez to przejść - uodporni się. :) Mój synek od poczatku był strasznie chorowity i przedszkole serwowało mu ciągłą chorobę. Trwała od września do grudnia. Teraz jest o niebo lepiej. Lekarz zalecił podawanie witaminy D3 w okresie jesienno-zimowym. Nie wiem czy da się pomóc tak naprawdę, nam każdy polecał przeczekać, bo każdy maluch musi przez to przejść.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiecie za co dziś jestem wdzięczna?

Za to, że w końcu mam obok siebie najszczersze i najwartościowsze osoby... w końcu...
To mi gwarantuje niesamowity spokój psychiczny.


Jest cudownie...
 

 
Pierwsza okładka oddana i zaakceptowana!!!
Jeszcze przed Świętami ma trafić do drukarni!!!

Aaaaa!!!
To na prawdę się dzieje!!!
 

 
Po niesamowicie relaksującym i kreatywnym weekendzie czas wracać do codzienności... czyli w standardzie dzieciaki, dom, praca, dzieciaki, dom, praca...
Choć z góry wiadomo, że ten tydzień do najłatwiejszych należeć nie będzie, to jakoś tak raźniej na samą myśl o zbliżających się, wielkimi krokami, świętach...

Ale w nawiązaniu jeszcze do minionego weekendu, chciałabym pochwalić się Wam prezentem jaki dostaliśmy od mojej Babci...
Kryształy... leciwe, ale tak piękne, że nie mogę się na nie napatrzeć!





A teraz uciekam dokończyć pierwszą okładkę...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
... ten robi herbatę!
Tak przynajmniej uważa mój Ślubny

Ale...

08:55 a ja już:
- wyrobiłam chleb
- ugotowałam obiad
- upiekłem tort
- wysłałam jedno Dziecko do przedszkola
- drugie właśnie ogarnęłam...

Oby dalej poszło mi równie dobrze!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wygląda na to, że efektownie trzymałyście za mnie kciuki... ;-)
Ustaliłam dziś szczegóły stworzenia czterech okładek książek, w tym jednej wraz z ilustracjami wewnątrz!!!

Jedna wydana będzie jeszcze w tym roku, więc czeka mnie mnóstwo pracy w krótkim czasie. Ale ja nie dam rady?!

Jestem tak podekscytowana i przepełniona pomysłami, aż cała dygocę!
Nigdy nawet nie marzyłam, że stanę przed taką szansą... przed takim wyzwaniem!


Dziękuję za wsparcie mentalne, to mnie podbudowuje! :-*
 

 
Dziewczynki, proszę każdą z Was o trzymanie kciuków jutro punkt 110...
Czeka mnie prawdopodobnie najważniejsza rozmowa w życiu i być może stanę przed największym, a zarazem najbardziej fascynującym zadaniem ever!!!


Potrzebuję mentalnego wsparcia...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Potrzebny mi jeszcze jeden zapychacz czasu... którym niewątpliwie jest blog
Brakuje mi pisania...

Doczekałam się w końcu drugiej łazienki!
Nieopisane jest to, jak bardzo brakowało mi wanny!
Co prawda nadal czekamy na szafkę, jednakowoż najbrudniejsza robota już za nami... i już teraz w cudownym zaciszu mogę delektować się dłuuugimi kąpielami... <3




A teraz najwyższa pora dokończyć obiad... do 2 w nocy lepiłam uszka!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Boli mnie każdy możliwy centymetr mojego ciała...
Niech mnie rozłoży konkretnie, wtedy dom w mgnieniu oka zamieni się w pole bitwy!

Po minionym weekendzie zrobiłam dziś trzy(!) prania, wrzuciłam stertę brudnych naczyń do zlewu, gdzie następnie przy pomocy podajnika ludzkiego ogarnęłam to wszystko! W kolejny weekend będę kazała im nago pyrtać!
Nikt z głodu nie umarł... nikogo też własnoręcznie nie zamordowałam... ba, nawet nie podniosłam głosu! A ponadto zrobiłam ok. 130km ze Ślubnym po kolejny, absolutnie zbędny samochód. Ozłocę tego, kto wpadł na pomysł stworzenia eZakupów TESCO... taki pozytywny akcent.

A wspominałam, że kanapę tylko dziś dwa(!) razy czyściłam?


Matka polka k....!
  • awatar PingerowaChudzinka: ..pomyśleć ,że jak w tamtych czasach kiedy to rocznik 90.91 miał się narodzić ..wtedy nikt nie narzekał i każdy cieszył się, że ma zajęcie ..a dzień za dniem leci.. i rodzice nas wychowywali nie patrząc czy jest czas isc spokojnie na zakupy .. i wszyscy byli happy..:)
  • awatar Olviaa: Oj Żania się wkurzyła ... Trzymaj się ciepło słoneczko kochane :*
  • awatar paatusia: <przytul> :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Moje maleńkie śliczności... <3



Muszę nadrobić zaległości...
Mam tyle do zrobienia, i proporcjonalnie do tego lenia konkretnego!
 

 
Ksawi chory...
Iguś tuż po tym jak zasnął twardym snem, na tyle głośno się skupkał, aż się obudził.

A miałam tak daleko idące plany...


Dzień dobry Dziewczynki! :-*
 

 
Iguś trafił dziś z żółtaczką na diagnostykę do szpitala...
Ja razem z nim.

Psychicznie jestem wrakiem.

Nie da się pojąć jak bardzo Matka może kochać swoje Dziecko... A co dopiero jak bardzo bać się o nie...


Ponadto, jesteśmy tu od kilku godzin, a ja już tęsknię za Ksawusiem... Strasznie brak mi tego mojego gaduły.

Wygląda na to, że zapowiadają się długie dni...
Cholernie długie dni...
  • awatar demar: Zapraszam do lektury duzego bloga:http://waldemarket.mvps.eu/?p=235
  • awatar *klaudia*: @Żania: dopiero doczytałam. U nas w szpitalu powyżej 12 się obserwuje, ale nie biorą jeszcze do szpitala na oddział. Ewentualnie naświetlania ale mama z dzieckiem dochodzi. Powyżej 15 biorą na oddział. Jak sytuacja dzisiaj :)?? Spada poziom:)?
  • awatar To Ja Justiness: Żania jak sytuacja wygląda? Jak Iguś?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 


Igorek wita wszystkie pingerowe Ciocie!!!
❤❤❤
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
Ostatki... ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Jutro po raz pierwszy mój mały Chłopczyk idzie do przedszkola...*
Jaki On już dorosły!!!

Kiedy to zleciało?!
Wczoraj jeszcze kupkał w pampersy...
Jutro idzie odkrywać świat...
A pojutrze co?! Nie jestem gotowa na synową!!! XD


Stresuję się...
  • awatar Olviaa: Łukaszek też poszedł :) Wierzyć się nie chce, nie? Buziaki mysza :*
  • awatar Angel _ika22: Nikolcia tez poszla do przedszkola
  • awatar vanilina: Obserwowalam cala Twoja ciaze tutaj na pingerze:) pamietam tez te wpisy zaraz po porodzie. Zlecialo blyskawicznie. Tez mam stresa, ale coz zrobic.. Jak sie jest matka to chyba jest sie skazanym na stres :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dokładnie dziś mija równy miesiąc od kiedy realizuję się jako perfekcyjna pani domu!
Dokładnie miesiąc temu przeprowadziliśmy się do WŁASNEGO DOMU!!!
<3
Nie wszystko jest jeszcze skończone, wiele rzeczy wymaga dopieszczenia... ale najważniejsze, że jesteśmy już na miejscu... sami decydujemy o wolnym czasie... sami podejmujemy decyzje... ale przede wszystkim, jesteśmy w o niebo zdrowszej kondycji psychicznej!!!

Zbierałam się za napisanie tego wpisu od ładnych kilkunastu dni... więc teraz pozwolicie, że zasypię Was zdjęciami

Kuchnia...



Salon...





Łazienka...

Schody... do nieba...


Ksawciowy pokój... w dalszym ciągu oczekuje dopieszczenia...


Sypialnia... <3


Na górze nadal w trakcie prac jest duży pokój i łazienka... Ale wiecie co? Już teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem zakochana w tym naszym białym domku od A do Z!!!

Nagle sprzątanie okazało się przyjemnością... rozwijam się kulinarnie... Ale nic nie jest w stanie przebić tego, że bez względu na to która jest godzina... 130 czy 010 mogę robić wszystko co mi się tylko podoba!!!
Nikt mi nie robi wyrzutów sumienia... nikt nie przestawia rzeczy!!! NIEBO!!!
<3

Na zakończenie pokażę się i ja...

Jestem już na ostatnich nogach. Druga ciąża dała mi niesamowicie w kość, nie tylko fizycznie ale także psychicznie. W ciągu dnia ledwo funkcjonuję, nocą natomiast mogłabym prowadzić aktywne życie...
Dziś zabrałam się za kompletowanie/uzupełnianie wyprawki dla mojego drugiego Synka... I mam wrażenie, że robię to po raz pierwszy!
Najważniejsze, że za ok. 41 dni będzie ten Cud już z nami!
<3


Dziewczynki...
Nie wiem jak często uda mi się coś tu naskrobać, ale obiecuję nie dać Wam o sobie zapomnieć!
A z serca każdej z Was życzę takiego spokoju i stabilizacji jaką ja właśnie czuję...

Buziii!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

 
Nie lubię zarówno powrotów jak i pożegnań...
Czas weryfikuje wszystko. Ja potrzebowałam go znacznie więcej. Nie wiem czy to właściwy powrót, ale bez dwóch zdań, brakuje mi bloga... ot co!

Co u mnie?
W zasadzie same zmiany...
Nareszcie wykańczamy dom!!!
Tynki na dniach przyjdzie firma robić...
Za miesiąc robimy schody wewnętrzne...
7-9 maja będą kłaść panele na parterze...
Jutro przyjeżdża firma wymierzyć szybę do kuchni...
Z najpilniejszych...
Pozostało nam położyć listwy na poddaszu...
Wykończyć łazienkę na górze (co niestety nie jest zależne od nas)...
Wybrać granit na schody zewnętrzne...
Na parterze... pomalować ściany...
I dodatki!!!

Już od dawna miałam zarys tego jak chciałam aby wszystko wyglądało. Wiedziałam, że nie chcę mieszać setek kolorów oraz tworzyć chaosu i ponurości we wnętrzu.
Razem z Mężem zdecydowaliśmy się na dwa przewodnie kolory złamana biel oraz orzech (poza małą łazienką gdzie panuje biel i grafit), które przełamywać będziemy dodatkami w intensywnych kolorach.
Potwornie nie podobają mi się bure i nijakie pomieszczenia...

I wiecie co?
JARAM SIĘ WSZYSTKIM!!!
Jaram się moimi masywnymi drzwiami...
Jaram się prostotą mojej łazienki...
Jaram się moją WYMARZONĄ KUCHNIĄ...
Jaram się salonem...
Fachowcy fachowcami,
ale niezaprzeczalnie razem z Panem W. odwaliliśmy kawał dobrej roboty bawiąc się w projektantów wnętrz!














Ahhh... i po drugie...
właściwie najważniejsze...
Zostanę po raz drugi Mamą!!!

Jestem powolutku w 18 tygodniu ciąży z bardzo rozbrykanym Maluszkiem, który gabarytowo raczej jest Chłopaczkiem, choć okolic dupki pokazać dziś nie chciał...




Tak, przez ten czas kiedy mnie nie było, na prawdę działo się dużo... Ale nawet jeśli to zabrzmi egoistycznie, jestem cholernie szczęśliwa! I spokojna...
Ta przerwa pozwoliła mi nabrać dystansu, zrozumieć, że nie chcę budować swojej samooceny nic nie wnoszącymi przechwałkami...


Także... WITAJCIE!!!
  • awatar Love Your Voice...: gratulacje Dzieciątka! :* a domek przepiękny! świetnie wszystko razem połączyliście :)
  • awatar Maluchna: Gratuluję dziecka :* dom wykończenie powoli wszystko przyjdzie z czasem ;)
  • awatar Aleksandree: Fajny wpis :) Zapraszam do mnie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (55) ›
 

charmingcandy13
 
chanei
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych